Rower dla dziecka

Rower – cudowny wynalazek, w przypadku którego ciężko znaleźć jakiekolwiek wady. Dlatego warto się postarać, by nasze dzieci od najmłodszych lat mogły się nim cieszyć. Od czego jednak zacząć, czym kierować się przy wyborze pierwszego jednośladu? Oto kilka praktycznych rad zebranych wśród ojców przez Superstarego.

Pierwsze kroki, czyli jazda bez pedałów

Kilkanaście lat temu nauka jazdy na rowerze nieodzownie kojarzyła się z kijkiem od miotły (zmyślnie przymocowanym tuż pod siodełkiem) przy pomocy którego spocony z wysiłku ojciec próbował utrzymywać dziecko i jego pojazd w pionie. Teraz ten ważny etap w życiu malucha może wyglądać zupełnie inaczej, a to za sprawą banalnego na pierwszy rzut oka wynalazku, który przebojem wdziera się pod strzechy. Mowa o rowerkach bez pedałów – i to właśnie rozwiązanie polecamy.

Rowerek biegowyNauka jazdy na takim wehikule jest o niebo prostsza i bezpieczniejsza niż na klasycznym dziecięcym rowerku. Po pierwsze, maluch by jechać nie musi posiadać umiejętności pedałowania. Po prostu siada i odpychając się nóżkami może rozkoszować się jazdą. Po drugie, nie musi hamować za pomocą pedałów lub hamulca ręcznego – zatrzymuje się hamując nogami. Po trzecie, dziecko mając stały kontakt z podłożem czuje się – i rzeczywiście jest – bezpieczniejsze. Po czwarte, nauka jazdy przebiega intuicyjnie – maluch najpierw będzie „chodził” swoim rowerkiem, później zacznie „biegać”, aż w końcu spragniony większej prędkości zacznie podnosić nóżki do góry co oznacza jedno – nasza pociecha właśnie nauczyła się utrzymywać równowagę! I na koniec jeszcze jeden plus – na rowerku bez pedałów może zacząć jeździć już nawet dwulatek, co w przypadku klasycznego pojazdu jest raczej niemożliwe.

Przy zakupie jednośladu bez pedałów pamiętajmy o kilku elementach:

JAKOŚĆ – przed zakupem dokładnie obejrzyj rowerek, sprawdź wykonanie, sprawdź czy lekko jeździ, a także skontroluj, czy nie ma jakichś niebezpiecznych części np. wystających śrub, drzazg (to w przypadku coraz bardziej popularnych rowerków drewnianych)

WAGA – starajmy się wybierać te lżejsze, bo im rowerek cięższy, tym trudniej dziecku jest się nim poruszać.

ROZMIAR – wybierz się do sklepu z dzieckiem, posadź malucha na rowerku i sprawdź, czy dotyka nóżkami do ziemi – ważne by kontakt z podłożem miały całe stopy a nie tylko palce.

HAMULEC RĘCZNY – w przypadku najmłodszych dzieci ten element jest zbędny (bo jeżdżą wolno), jednak jeśli kupujesz rowerek dla starszej pociechy lub nie planujesz wymiany na inny model, warto by taki hamulec był. Przy większych prędkościach (a takie są nieuniknione) hamowanie nogami jest niewystarczające.

Niektóre dzieci po rowerku bez pedałów od razu przesiadają się na klasyczny rower bez kółek bocznych. Z naszych doświadczeń wynika jednak, że większość maluchów przy takiej zmianie potrzebuje na początek roweru z dodatkowymi kółkami. Wynika to z tego, że dziecko ucząc się pedałować może skupiać całą uwagę właśnie na tej czynności, zapominając o utrzymywaniu równowagi. Co więcej, poruszanie się za pomocą pedałów wymaga od niego większej siły niż w przypadku odpychania nogami. Nie polecamy jednak, by maluch zbyt długo jeździł z dodatkowymi kółkami – gdy zauważymy, że nauczył się już swobodnie pedałować podnieśmy boczne (dodatkowe) kółka nieco do góry – w ten sposób rowerek stanie się mniej stabilny co zmusi małego cyklistę do trzymania równowagi, a w przypadku jej całkowitej utraty i tak się nie przewróci.

Pierwszy rower

Gdy nasza pociecha potrafi już dobrze utrzymywać równowagę czas na zakup klasycznego roweru, oczywiście z opcją bocznych kółek. I tu możemy dostać prawdziwego zawrotu głowy. Wybór jest ogromny – podobnie przedział cenowy. Jeśli nie chcemy roweru na jeden sezon to raczej odradzamy supermarketowe „okazje” – może się bowiem okazać, że taki „super zakup” po kilku tygodniach zacznie rdzewieć, skrzypieć, a pedałowanie będzie wymagało od dziecka sporej siły, itp. Z drugiej strony warto też zastanowić się, czy jest sens wyposażać dziecko w pojazd za grube tysiące, biorąc pod uwagę pomysłowość i spontaniczność naszych pociech.

Dziecko na rowerzePrzy zakupie roweru klasycznego zacznijmy od określenia potrzeb, czyli w jakich okolicznościach przyrody będzie on używany. Np. jeśli preferujecie wygodne przejażdżki po ścieżkach rowerowych czy szosach to nie serwujcie maluchowi wszechobecnego „górala” (jazda po asfalcie na grubych, terenowych oponach nie należy bowiem do najprzyjemniejszych) i wybierzcie rower miejski. Następnie swoją uwagę skupcie na ramie, a w szczególności na jej wadze. Nie kupujmy dzieciom „krążowników szos”, które przy podnoszeniu nawet u ojców wywołują ból całego kręgosłupa – im lżejszy rower, tym łatwiejsza i przyjemniejsza jazda. Kolejna sprawa, to dopasowanie roweru do wzrostu dziecka – wpływa to m.in. na łatwość jazdy, bezpieczeństwo (prawidłowy dostęp do poszczególnych elementów roweru – pedałów, hamulców ręcznych, itp.), a także zdrowie (zbyt duże lub zbyt małe rowery wymuszają u dzieci nienaturalne pozycje ciała, a co za tym idzie zbyt duże obciążenia pewnych jego części, np. kręgosłupa, kolan). Pamiętajmy też o odpowiednim rozmiarze kół:

          Wiek                  Rozmiar w calach         
 2 – 4  12
 3 – 5  14
 4 – 6  16
 6 -  20

 

Decydując się na konkretny rower (tak jak i w przypadku pojazdu bez pedałów) dokładnie sprawdźmy go pod względem bezpieczeństwa. Wystające (zbędne lub niezabezpieczone) elementy to dodatkowe ryzyko zranienia w chwili upadku. Podobnie wszechobecne „dodatki” (koszyczki, bagażniki, frędzelki, itp.) poza tym, że zwiększają wagę roweru, mogą stwarzać dodatkowe zagrożenie dla maluchów.

Bezpieczeństwo

Wsadzając dziecko na rower (taki bez pedałów, jak i klasyczny) pamiętajmy o najważniejszym – bezpieczeństwie. Maluch zawsze musi mieć kask! Dzieciom, które dopiero zaczynają naukę jazdy warto także kupić ochraniacze na kolana i łokcie – jest to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, a pozwoli uniknąć rozbitych kolan i zdartej skóry na łokciach.

Komentarze

Dodaj komentarz