Polska wymiera

Polska wymieraNo i stało się. Zgodnie z przewidywaniami, w ubiegłym roku w Polsce odnotowano ujemny przyrost naturalny. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2013 roku liczba urodzeń była mniejsza od liczby zgonów o ok. 15 tys.

Według wstępnych szacunków, w ubiegłym roku na świat przyszło 372 tys. dzieci. Dla porównania – w 2012 r. zanotowano ok. 390 tys. żywych urodzeń. Tradycyjnie już więcej dzieci urodziło się na wsi niż w mieście. GUS zwraca uwagę, że na ujemny przyrost naturalny – oprócz malejącej liczby urodzeń – miał także wpływ jednoczesny wzrost zgonów. W ubiegłym roku odnotowano ich ponad 387 tys., czyli o ponad 2 tys. więcej niż w 2012 r.

Dzieci coraz później

Z danych GUS wynika, że zapoczątkowane w latach 90. ubiegłego wieku przemiany demograficzne spowodowały przesunięcie najwyższej płodności kobiet z grupy wieku 20-24 lata do grupy 25-29 lat, a także znaczący wzrost płodności w grupie wieku 30-34 lata. W konsekwencji nastąpiło podwyższenie mediany wieku kobiet rodzących dziecko, która w 2012 r. wyniosła 29 lat wobec 26,1 lat w 2000 r. Zwiększył się także w tym okresie średni wiek urodzenia pierwszego dziecka z 23,7 do 27,0 lat, tj. o ponad 3 lata (w 1990 r. wynosił 23 lata).

Jest nas coraz mniej

Pod względem liczby ludności zajmujemy 33 miejsce na świecie i 6 w Unii Europejskiej. Szacuje się, że w końcu 2013 roku ludność Polski liczyła 38 mln 496 tys. osób., to jest mniej o około 37 tys. niż rok wcześniej. Rok 2013 był drugim z kolei, w którym liczba ludności zmalała po notowanym wcześniej (w latach 2008-2011) wzroście.

Co ciekawe, są w Polsce województwa, w których mimo wszystko liczba ludności rośnie. To mazowieckie i pomorskie oraz małopolskie i wielkopolskie. Na drugim końcu stawki są natomiast województwa opolskie, świętokrzyskie, łódzkie i lubelskie. Tam liczba ludności maleje najszybciej.

Źródło: stat.gov.pl

Komentarze

Dodaj komentarz