Najlepsza zabawa tylko z tatą

Każda chwila spędzona z dzieckiem wpływa na jego rozwój, nawet jeśli są to chwile spędzone na beztroskiej zabawie. Nie od dziś wiadomo, że tata jest w tym przypadku doskonałym kompanem, a kontakt z nim jest dla dzieci równie ważny, jak kontakt z mamą. Jakie pomysły na zabawę mogą się im spodobać najbardziej? Czasami warto postawić na sprawdzoną „klasykę”.

zabawa z tatą

Zapasy i „bójki”

Niemal każdej mamie na samą myśl o takich zabawach robi się słabo. Jednak faktem jest, że dzieci uwielbiają wszelkiego rodzaju przepychanki, zapasy, pozorowane bójki i regularne bitwy na poduszki. I nikt do takich walk nie nadaje się lepiej niż ukochany tata. Jeżeli wszystko odbywa się w granicach rozsądku i nie wymyka się spod kontroli, powodując jakiekolwiek zagrożenie, to takie zabawy stanowią świetny sposób rozładowania energii. Szczególnie w trakcie deszczowych jesiennych dni.

Mały i duży budowniczy

Doskonałą zabawką są różnego rodzaju klocki. Z maluchem można budować wieżę aż do nieba, a ze starszym dzieckiem złożyć ogromny statek kosmiczny. Nie bez znaczenia jest to, że klocki Lego, które znajdziemy np. na Merlin.pl, są atrakcyjne nie tylko dla najmłodszych. Zaawansowane modele i ogromne, niemal nieograniczone możliwości konstrukcyjne gwarantują wiele godzin twórczej zabawy.

Budujemy bazę

Krzesło lub stół, koc, kilka poduszek i różne akcesoria, które z powodzeniem znajdziemy w kuchni lub pokoju dziecięcym, posłużą nam do skonstruowania fantastycznej bazy wojskowej. Tata z synem mogą się tam zabunkrować na wiele godzin, obmyślając strategię ochrony ukochanej osoby o pseudonimie „mama”. Jako dzielnych i wytrwałych żołnierzy nic nie będzie w stanie ich stamtąd przepędzić. Prawie nic… prócz burczących brzuchów i zapachu niedzielnego obiadu.

Na świeżym powietrzu

Bez względu na porę roku to właśnie tata jest najlepszym towarzyszem w zabawach na dworze. Mogą to być wycieczki rowerowe, gra w piłkę, rzucanie się liśćmi, wojna na śnieżki lub wyścigi na sankach. To takie aktywności, w przeciwieństwie do godzin spędzonych przed komputerem, są kwintesencją szczęśliwego dzieciństwa. Za kilkanaście lat z łezką w oku nie będzie wspominać się pokonania wirtualnego wroga, lecz radość, kiedy udało się strzelić tacie gola.

Komentarze

Dodaj komentarz