Na małym plusie

Wykres słupkowyW 2012 roku w Polsce urodziło się około 390 tys. dzieci – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Mimo, że liczba ta jest nieco większa niż rok wcześniej, to i tak wciąż mamy do czynienia z tzw. depresją urodzeniową. Co więcej GUS prognozuje, że do 2035 r. liczba urodzeń spadnie grubo poniżej 300 tys. rocznie.

Dodatni przyrost

W ubiegłym roku zanotowano w Polsce dodatni przyrost naturalny, który wyniósł niespełna 10 tys. osób i był niższy niż w 2011 roku. W wyniku bilansu urodzeń i zgonów, na każde 10 tys. ludności przybyły przeciętnie 2 osoby.

Według GUS-u, w 2012 roku na świat przyszło niespełna 390 tys. dzieci, czyli o około 1,5 tys. więcej niż w roku 2011, gdy zarejestrowano w Polsce około 388 tys. żywych urodzeń. Tradycyjnie już w 2012 – tak, jak i w latach poprzednich – więcej dzieci urodziło się na wsi niż w mieście.

Niepokojące prognozy

O ile dane z 2012 roku nie są bardzo pesymistyczne, o tyle prognozy GUS-u na najbliższe 20 lat już tak. Wynika z nich bowiem, że po niewielkim „odbiciu” – z jakim mamy mieć do czynienia w najbliższych kilku latach – wskaźniki urodzeń i przyrostu naturalnego ostro polecą w dół. Szacuje się, że w 2035 roku na świat przyjdzie około 270 tys. dzieci, czyli ponad 100 tys. mniej niż obecnie. Z kolei liczna zgonów może wynieść nawet 450 tys. Oznacza to, że Polaków będzie dość szybko ubywać.

Źródło: GUS / www.stat.gov.pl

Komentarze

Dodaj komentarz