Książki dla najmłodszych

Nie sposób w kilku słowach wymienić korzyści, jakie płyną z obcowania z książką. Dlatego już od najmłodszych lat powinniśmy przyzwyczajać dziecko do tego ponadczasowego „wynalazku”. Co ważne, nie należy z tym czekać do chwili, gdy maluch zaczyna składać litery – książka powinna trafić w jego ręce dużo wcześniej. Superstary podpowiada, od czego zacząć.

W dobie wynalazków, które coraz skuteczniej konkurują ze słowem drukowanym, warto pamiętać, że komputer, tablet czy smartfon nie zastąpią w pełni bezpośredniego kontaktu z książką. Nie negujemy tutaj oczywiście korzyści, jakie niesie ze sobą najnowsza technika, ale chcemy zwrócić uwagę, że kilka układów scalonych i kolorowy wyświetlacz to nie to samo, co dotknięcie kartki papieru, przewrócenie jej czy nawet powąchanie. Tradycyjna książka to także – w dobrym tego słowa znaczeniu – tylko książka, a nie treść podana w nowoczesnym urządzeniu, które niejednokrotnie budzi większe zainteresowanie dzieci niż to, co zawiera. Dlatego zachęcamy – tatusiowie ruszcie do księgarń i dajcie dziecku radość obcowania z książką.

Książeczka dla dzieciNa dobry początek

O pierwszej książce – a raczej o jej tekstylnej imitacji – pomyślmy już wówczas, gdy nasza pociecha potrafi cokolwiek utrzymać w rączkach. Wyposażmy ją zatem w kolorową materiałową książeczkę, dzięki której maluch odkryje i opanuje technikę otwierania i zamykania oraz przewracania „kartek”. Dzięki temu, że większość takich książeczek także szeleści, maluch z pewnością będzie im poświęcał sporo uwagi.

Krok drugi

Gdy pociecha nieco podrośnie, a materiałowa imitacja książki okaże się już mało atrakcyjna (albo ulegnie totalnej destrukcji) czas na pierwszy papier. Oczywiście nie kupujemy pięknie wydanych baśni Andersena tylko kilkustronicowe książeczki z grubego kartonu. Po pierwsze, dają one gwarancję, że po kilku minutach nie znajdą się w strzępach oraz po drugie, grube i sztywne strony pozwalają dziecku na łatwe ich przewracanie. Jeśli chodzi o treść to polecamy raczej te, zawierające kolorowe rysunki (np. zwierząt). Słowo pisane w tym momencie jest jeszcze mało istotne :)

Książeczka dla dzieciPoznawanie przez dotyk

Kolejna dobra propozycja dla naszych pociech to książeczki, które pozwalają maluchom na poznawanie świata przez dotyk. Dzięki wkomponowanym w poszczególne strony przeróżnym materiałom maluch przekona się, że coś jest miękkie, coś śliskie, coś błyszczące lub matowe. Dobrze, jeśli w takiej książeczce jest także tworzywo imitujące lusterko – większość dzieci uwielbia się przeglądać, co z kolei umożliwia im „zapoznanie” się z własnym wyglądem.

Książeczka dla dzieci

Zaczynamy się uczyć

Następny krok to książeczki, dzięki którym zaczynamy bardziej skupiać uwagę dzieci na treści. W tym przypadku wyposażamy się w „publikacje”, w których rysunki układają się już w jakąś historię. Ilustracje powinny z kolei zawierać więcej szczegółów a nie np. jednego, samotnego misia. Dobrze sprawdzają się także książeczki, które „uczą” kolorów lub kształtów. Ciekawym rozwiązaniem są także wydawnictwa harmonijkowe, które pozwalają maluchowi poznać nieco inny sposób ich rozkładania.

Książeczka dla dzieci

Mówimy i czytamy…

Gdy pierwsze „czytelnicze” doznania maluch ma już za sobą – czas na nas. Tu możemy już zacząć „wprowadzać” klasyczne książki ze zwykłego papieru, zakładając oczywiście, że znudzony literaturą brzdąc w kilka sekund obróci ją w drobny mak. I tak – przy oglądaniu książeczek przez malucha pokazujmy palcem poszczególne elementy na rysunkach i mówmy, co to jest, jaki ma kolor, imitujmy głosy (np. zwierząt), itp. Potem pytajmy malucha o poszczególne elementy – np. gdzie jest piłka, gdzie jest piesek, jak mówi krówka, itp. Po drugie zacznijmy dziecku czytać, pokazując jednocześnie rysunki i ich szczegóły, do których odnosi się treść. Bardzo dobrze sprawdzają się też niemal aktorskie interpretacje – zmieniajmy głos, nie szczędźmy odgłosów zwierząt, czy urządzeń.

Komentarze

Dodaj komentarz