Koniec „Rodziny na swoim”

Zamurowane drzwi do mieszkaniaOd nowego roku przestaje funkcjonować program „Rodzina na swoim”. Wnioski o udzielenie kredytu z rządowymi dopłatami do odsetek można składać tylko do 31 grudnia 2012 r. Kredytobiorcy, którzy przez ostatnie sześć lat skorzystali z tego rozwiązania będą spłacać swoje kredyty na dotychczasowych warunkach.

Winny jest kryzys

Rząd zrezygnował z „Rodziny na swoim” przede wszystkim ze względu na oszczędności. Okazało się bowiem, że rzeczywiste obciążenia dla budżetu jest o wiele wyższe niż zakładano w chwili uruchamiania programu. Z wyliczeń Związku Banków Polskich, od 2007 r. z programu skorzystało około 165 tys. rodzin. Średnia miesięczna dopłata do kredytu hipotecznego w ramach „Rodziny na swoim” wynosiła około 500 zł. Oznacza to, że każdego miesiąca na obsługę programu przeznaczane jest z kasy państwa ponad 80 mln zł. Sumując – całkowity koszt programu wyniesie ponad 7 mld zł.

Dopłaty do odsetek

Kredyt w ramach „Rodziny na swoim” polega na tym, że przez pierwsze 8 lat część należnych bankowi odsetek pokrywana jest przez Skarb Państwa a konkretnie Bank Gospodarstwa Krajowego. Oszczędności dla kredytobiorcy mogą z tego tytułu wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Kredyt nie dla każdego

Program „Rodzina na swoim” skierowany był do małżeństw, osób samotnie wychowujących przynajmniej jedno dziecko, a po nowelizacji także do osób samotnych. Oprócz tego, osoba ubiegająca się o kredyt preferencyjny nie mogła być właścicielem lub współwłaścicielem budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego, nie mogła mieć spółdzielczego własnościowego lub lokatorskiego prawa do lokalu oraz być najemcą mieszkania.

Co więcej, obostrzeniom podlegały też same nieruchomości na zakup których kredyt był zaciągany. I tak w przypadku małżeństw i osób samotnie wychowujących dziecko powierzchnia mieszkania nie mogła przekraczać 75 m2, a domu 140 m2. W przypadku osób samotnych możliwy był zakup lokalu mieszkalnego, którego powierzchnia użytkowa nie przekraczała 50m2. Ustawodawca wprowadził także ograniczenia dotyczące ceny metra kwadratowego mieszkania lub domu, różniące się jednak w zależności od województwa.

 

Komentarze

Dodaj komentarz