Kino dobre na miłość

Kino dobre na miłośćWspólne oglądanie filmów przez małżonków może zmniejszać ryzyko rozwodu. Tak przynajmniej twierdzą amerykańscy naukowcy. Są jednak warunki – film musi opowiadać o związkach międzyludzkich i trzeba o nim później dyskutować.

Badania opublikowane w piśmie „Journal of Consulting and Clinical Psychology” przeprowadzili naukowcy z University of Rochester. Skupili się w nich na 174 parach nowożeńców. Wyniki są zaskakujące – wystarczy wspólnie obejrzeć i przedyskutować 5 filmów w ciągu miesiąca by ryzyko rozwodu w ciągu pierwszych trzech lat po ślubie spadło o połowę.

By sprawdzić skuteczność „filmowej terapii”, naukowcy pod kierunkiem prof. Ronalda Rogge podzielili wspomniane już 174 pary nowożeńców na trzy grupy i przyglądali się im przez trzy lata. Jedni trafili na „standardową” terapię na której uczyli się strategii rozwiązywania konfliktów, drudzy na zajęcia z wzajemnego zrozumienia i akceptacji, a ostania grupa dostała listę 47 filmów i zagadnienia do przedyskutowania. Okazało się, że wszystkie trzy sposoby miały porównywalną skuteczność, przy czym – jak zauważają naukowcy – dwa pierwsze wymagały od uczestników udziału w specjalnych zajęciach i sesjach, natomiast trzeci – głównie pracy w domu oraz pochłaniał o połowę czasu mniej niż pozostałe.

A oto niektóre tytuły z listy filmów wykorzystanych w badaniach:

- „Narodziny gwiazdy” z 1954 r.
- „Żebro Adama” z 1949 r.
- „Anna Karenina” z 2013 r.
- „Lepiej być nie może” z 1997 r.
- „Boso w parku” z 1967 r.
- „Dzieci gorszego Boga” z 1986 r.
- „Dni wina i róż” z 1962 r.
- „Przeminęło z wiatrem” z 1939 r.
- „Love story” z 1970 r.
- „Dziewięć miesięcy” z 1995 r.

Źródło: rochester.edu

Komentarze

Dodaj komentarz